RSS
poniedziałek, 01 czerwca 2009
Śmieszne historyjki o moich kotach

 Moje koty często miewają dziwne humory;) Czasami są rozbrykane i biegają, wariują po całym domu... Czasami moi pupile są spokojni i śpią na swoich posłankach. Wszystkie koty miały jakieś śmieszne historyjki... Może zacznę od pierwszego kota - Felicjanka

Jak wiecie Felicjan został wzięty ze schroniska, ale szybko poznał nasz domek. Felek był już u nas tydzień aż tu przyszła sobota i weekend;] Jak zwykle w soboty sprzątam swój pokój;\ Mały Felicjan siedział u mnie na łóżku przykrytym jego ulubionym żółtym kocykiem. Oczywiście mały Felek od razu wziął się za "mamlanie" swojej zdobyczy, aż nagle usłyszał dziwny hałas odkurzacza... Felicjan bez chwili wahania rzucił się na '"wielkiego potwora" i zaczął na niego chiczeć...Wygldało to bardzo śmiesznie;) Może też dlatego że kotek był cały najeżony;] Felek odtąd zawsze atakował odkurzacze w całym domu:)

Niestety Zuzanna nie była rozbrykanym kotem , dlatego nie mogę sobię przypomnieć żadnej wesołej historyjki z nią związaną...

Za to Zozol to w pełni zabawny kocur;Wystarczy tylko na niego popatrzeć( obecnie). Zuz wygląda teraz jak Garfield... Najśmieszniejsze  w Zozolu jest jego "boruczenie" na Filipa podczas jedzenia;) hihi To dopiero warto zobaczć- Zozola slychać dosłownie w całym domu hihi;) A najlepsze jest to że Zuz je na stojąco... Zabawnie to wygląda 

Która to Zuza???

Przyszedł czas na Filipka... Filipiański to też zabawny,( ale trochę mniej od Zozolka) kot;) Filip jak wiecie uwielbia reklamówki... Najbardziej lubi reklamówki z moich ulubionych sklepów( rzecz jasna) hihi;) A więc gdy napotka na swojej drodze reklamówkę od razu wchodzi do niej z głową podniesioną do góry;] Trochę śmiesznie to wygląda bo zanim mÓj Filipek ułoży się  w reklamówce mija troochę czasu... Jednak Filip najśmieszniej wygląda gdy wchodzi do maaalutkiego koszyczka Seby;) Jednym słowem Filip lubi różnego rodzaju: zakamarki, koszyczki i reklamówki;)

Za to mały Seba uwielbia "podgryzać' ogon Zozola... I w ogóle zczepiać inne koty;) Taka to natura tego malego maine coona;) hihi

 Zozol morduje Filipka

20:10, kotygeli
Link Komentarze (1) »
niedziela, 31 maja 2009
Nowy kot w moim domu

Trudno w to uwierzyć, ale to prawda...Wczoraj po powrocie z wycieczki klasowej w moim domu znalazłam małego kotka. Spał sobie smacznie na fotelu. Jak się okazało dostałyśmy go z siostrą w prezencie urodzinowym od naszego wujka. Kotek jest rasy maine coon. Nie wiem czy wiecie co to za rasa? Dorosłe koty osiągają wagę11 kg, mają futro podobne do persów a ich ogon przypomina pióropusz. Najfajniejsze są jednak uszy jak u tych nietoperzy z jaskini Łokietka :) No a łapki - to wogóle trudno opisać. Może uda mi się kiedyś zrobić zdjęcie jego łapki od spodu. To wygląda trochę tak jakby miał buciki. Aha zapomniałam napisać Wam, że nazywa się Seba.

Pierwsze zdjęcie Seby

22:24, kotygeli
Link Komentarze (1) »
Ale Filip to jest kot

... sami musicie to przyznać patrząc na to zdjęcie. Filipek został wzięty ze schroniska we wrześniu 2008r. Był on wtedy półrocznym kotkiem. Bał się wszystkiego i wszystkich... Ale zauroczyły mnie jego piękne, wyraziste pręgi. Sami przyznacie, że Filipek ma piękną sierść. Filipek szybko poczuł się u mnie w domu jak ryba w wodzie. Zapoznał się z małą Zuzią. Kotki zaprzyjaźniły się. Filipek ma bardzo ciekawe usposobienie. Nie lubi być w centrum zainteresowania w odróżnieniu od Zozola;) hihi Najciekawsze jednak u Filipka jest to że gdy na swojej drodze spotka jakąś reklamówkę to od razu do niej wchdzi. Filip to kot ciekawy świata i to u niego jest najfajniejsze;) Jego wielkie szklane oczy zawsze są pełne bystrego spojrzenia... 

Filip w całej okazałości

22:21, kotygeli
Link Dodaj komentarz »
Dom bez kota to smutny dom

Trzymając się tej maksymy do domu zawitał Zozol (no wiecie miała być Zuza ale jakoś tak wyszło). No właśnie;) Zozol jest "półpersem",którego dostała moja siostra od swojej przyjaciółki Oli. Zozol to niesamowicie puszysty kot. Na tym zdjęciu nie widać, bo było ono robione gdy był mały;) Teraz Zozol to ogromny kocur;) Który po przejściu dziesięciu kroków pada;) (żart) Tak było kiedyś, teraz Zuz ma kondycję. Przyszła wiosna i pojawiły się ptaki, a u nas cały czas ich ubywa... Zuzek lubi się bawić z Filipem i małym Sebą. Ma przyjaciela o imieniu Pimpek. Gdybyście zobaczyli Zozola i Pimpasa w tym samym momencie na pewno nie odróżnili byście ich. Wyglądają identycznie jak dwie krople wody;) O Zozolu to już chyba tyle. W podsumowaniu napiszę że Zozol to Wspaniały towarzysz i kumpel;)

Zuza czy Zozol

22:19, kotygeli
Link Komentarze (1) »
Ścieżki kotów nie zawsze są bezpieczne

Niestety ... No tak właśnie. Moja ukochana  Zuzanna Czartoryska zginęła na ruchliwej drodze we wrześniu 2008r. Było to dla mnie bardzo smutne wydarzenie... Liczyłam, że doczekam jeszcze małych "Skalskich";\ Trudno... Szkoda, że na drodze zginął tak wspanialy kot;) Początek 6 kl. był dla mnie smutny. Nawet nie wiedziałam że będzie jeszcze smutniejszy. Mój Felek z miłości do Zuzanny poszedł, wyruszył w świat;\ I zostałam bez kota;\

 

 

22:16, kotygeli
Link Dodaj komentarz »
Pora na drugiego kota

... a wtedy przyszła do nas Zuza a dokładniej Zuzanna I Czartoryska bo nie napisałam, że Felek to tak naprawdę Felicjan Skalski. Zuzanna była bardzo mała gdy zawitała do naszego domku. Całe szczęście że Felicjan wyczuł w Zuźce bratnią  duszę i polubił ją;) Najpiękniejsze w Zuzi były jej oczy...Przyznacie chyba, że oczy Zuzki były przepiękne;) Gdy Zuzka podrosła stała się bardzo ładną kocicą;)

Mała Zuza

22:14, kotygeli
Link Dodaj komentarz »
Zacznijmy od początku

Wszystko zaczęło się od Felicjana. To prawda Felicjan był moim pierwszym prawdziwym kotem;] Ukochanym kotem;) Był energiczny, bystry, rozsądny i w ogóle był na 6;) Łowił myszy mniejszym kotom, "mamlał" swój żółty kocyk;) Szkoda tylko że zniknął bez śladu;\ 

Moja mama z Felicjanem

22:11, kotygeli
Link Dodaj komentarz »